Tysiące polskich przedsiębiorstw są zagrożone bankructwem tylko z powodu złego prawa o upadłości.
Istnieje pilna potrzeba gruntownej nowelizacji prawa o upadłości, które w obecnym stanie nie tylko źle funkcjonuje, ale także może przyczynić się go znacznego pogłębienia kryzysu gospodarczego Polski. Dotychczasowe zmiany miały kosmetyczny charakter, polepszając komfort banków-wierzycieli. Konieczna jest pełna reforma prawa gospodarczego, zorientowana na ochrony podmiotów gospodarczych przed bankructwem. Chodzi o tysiące dobrze funkcjonujących przedsiębiorstw, które nadmiernie rygorystyczna ustawa sztucznie skazuje na bankructwo.
Podstawowym mankamentem obowiązującego w Polsce prawa o upadłości jest to, że uniemożliwia ona przedsiębiorstwom zarządzanie w sytuacji kryzysowej tj. podejmowanie przedsięwzięć umożliwiających wychodzenie z kryzysu. Ustawa o upadłości błędnie definiuje „upadłość” (nie, jako nieodwracalny stan niewypłacalności, lecz jako zagrożenie niewypłacalnością.
Mankamentów ustawy jest wiele, dlatego wymieniamy tylko główne, wskazujące na wyjątkowo niską, jakość regulacji prawnej:
- wyjątkowo szerokie i wykorzystujące luzy decyzyjne uprawnienia sądów i komisarzy sądowych, a także znaczna dowolność i niejawny charakter orzekania o upadłości;
- brak procedur wprowadzających tryb warunkowy postępowania upadłościowego, umożliwiający eliminowanie zagrożenia upadłością dzięki restrukturyzacji przedsiębiorstw;
- brak efektywnej, zewnętrznej kontroli wobec uczestników procesu upadłościowego, w tym szczególnie kontroli finansowej, działalności syndyków, nadzorców i zarządców;
- traktowanie firm i osób stawianych w stan upadłości, jako winnych In blanco.
(aby przeczytać cały artykuł pobierz plik)