Biuletyn jest wydawany tylko w formie elektronicznej.
Na niniejszej stronie dostępne są wyłącznie jego zdekodowane fragmenty.
Całość opracowana jest w formacie PDF, który ułatwia
pobieranie zamieszczonych w nim tekstów.

Przegląd prasy

Komunikaty, ogłoszenia

Część trzecia: Regres technologiczny

2010-01-05

16. Fakt, iż w Polsce postępuje stały regres technologiczny, na ogół przyjmowany jest już za oczywistość. Tylko na marginesie egzystują wrażenia „nowoczesności” wywoływane przez betonowe wieże i szklane pudła architektury wielkomiejskiej, równoległe do likwidacji zieleni, zamykania korytarzy powietrznych i przeciążenia komunikacyjnego. Efekty demonstracyjne centrów handlowych również nie budzą już entuzjazmu. Widowiska telewizyjne i Hollywood odstręczają tandetą. Nie dają poczucia uczestnictwa w „społeczeństwie informacyjnym”, o którym mówią liczne slogany.

Nawet władze, rozpatrując kwestie badań i rozwoju, nie kryją faktu regresu technologicznego. Problem jest tym poważniejszy, że jest to regres zapoczątkowany już na początku lat osiemdziesiątych, zaś główne nośniki rozwoju technologicznego wygasły nawet wcześniej (po załamaniu się polityki inwestycyjnej rządów Edwarda Gierka). Nie można więc dziwić się, że statystyka w tym zakresie gromadzona pod ogólnym hasłem „Nauka i technika” (lub jak obecnie „Nauka i technika. Społeczeństwo informacyjne”) jest niezwykle uboga.

17. Często stosowany wskaźnik, jakim jest liczba opatentowanych wynalazków krajowych jest od wielu lat alarmujący, niewiele obecnie przekraczający granicę 1000 wynalazków w skali rocznie, czyli kilkunastokrotnie mniej, niż w krajach o podobnym potencjale ludnościowym i intelektualnym. Jeszcze gorzej przedstawia się ich ochrona za granicą, gdzie do opatentowania zgłaszano zaledwie od kilkudziesięciu do stu pięćdziesięciu wynalazków rocznie. Polskich licencji sprzedanych za granicą odnotowuje się kilka rocznie (w 2005 - ani jednego). Dzieje się to w okresie dynamicznego rozwoju zaawansowanych technologii informacyjnych w świecie, które przenikają wszystkie dziedziny życia gospodarczego.

18. Do tego dochodzi silny „drenaż mózgów” przez inne kraje, któremu sprzyja niepohamowana likwidacja polskich ośrodków naukowo-badawczych i beznadziejne warunki awansu naukowego i materialnego.

19. Więcej na temat regresu technologicznego można powiedzieć analizując dynamikę inwestycji, które są głównym nośnikiem nowych technologii. Jeśli więc odnieślibyśmy się z zaufaniem do publikacji GUS, trafilibyśmy na niewytłumaczalną sprzeczność. Dane statystyczne GUS ukazują bowiem niemal stały (z wyjątkiem lat 1989 – 1993 oraz 2001-2002), a nawet znaczny wzrost inwestycji w Polsce. Biorąc za podstawę rok 1990, GUS szacuje wzrost inwestycji (w cenach stałych) w roku 2005 na 210,2 %, czyli wskazuje na ich podwojenie. Ostatnio informuje także o szybszym wzroście inwestycji krajowych, aniżeli zagranicznych. Udział inwestycji krajowych podobno wzrasta z 30,3 % w 1995 roku do 35,8 % w 2000 roku i wreszcie do 39,1 % w 2005 roku. To oczywiście stoi w jaskrawej sprzeczności z obserwacjami wskazującymi na regres technologiczny.

Demonstrowany wzrost inwestycji jest skrupulatnie dyskontowany przez czynniki urzędowe i propagandowe w ocenach rozwoju gospodarczego Polski i samoocenach systemu rządów.

20. Dlatego warto zwrócić uwagę na rażące manipulacje pojęciem inwestycji, które tendencyjnie zawyżają dynamikę inwestycji w Polsce.

Pojęcie inwestycji w ujęciu makroekonomicznym odnosi się do tworzenia lub powiększania wartości majątku trwałego. W tym duchu we wcześniejszych rocznikach statystycznych inwestycje określono jako: „nakłady, mające na celu stworzenie nowych lub powiększenie (rozbudowę), przebudowę, adaptację lub modernizację istniejących obiektów majątku trwałego”.

(aby czytać dalej pobierz plik z pełną wersją artykułu)

Ciąg dalszy: patrz Część czwarta: Iluzja wzrostu zamiast wzrostu

Warszawa 6 stycznia 2010

Prof. dr hab. Artur Śliwiński

Logowanie