9. Bulwersującym, a zarazem niewytłumaczalnym w ramach współczesnych teorii ekonomicznych jest silny i długotrwały spadek kapitału narodowego w Polsce. Pomijając sytuacje nadzwyczajne, jak okresy wojen czy kataklizmów przyrodniczych, takie wydarzenia się raczej nie zdarzają. Jednak dominujące w Polsce kręgi opiniotwórcze (w tym znaczna część ekonomistów) pomijają lub bagatelizują ten szkodliwy i niebezpieczny fenomen. Pojawiają się także naiwne opinie, jakoby ubóstwo materialne, jakie łączy się z spadkiem kapitału narodowego, miało pozytywne strony, jak choćby zwiększenie znaczenia sfery duchowej. Jednak jest oczywiste, iż spadek kapitału narodowego jest czynnikiem kryzysowym, który obejmuje nie tylko materialną, lecz także duchową, szczególnie moralną, stronę życia.
10. Nas interesują zmiany dotyczące kapitału polskiego, a nie ogólny przyrost kapitału (inwestycji krajowych i zagranicznych łącznie). Chwilowo kontrowersje dotyczące znaczenia różnych źródeł kapitału zostawiamy na boku. Niestety, zestawienia dokonywane przez GUS nie dają możliwości precyzyjnego wyłączenia polskich zasobów kapitałowych z ogólnej puli (co nie jest przypadkiem). Zacieranie granicy między własnością zagraniczną i krajową jest widoczne w całej działalności GUS i ukrywa alarmujący spadek własności narodowej.
Jedyne ogólnodostępne dane informują o kapitałach przedsiębiorstw w Polsce, z których wynika, iż w 2005 roku na łączną sumę 380.652 mln zł. kapitał zagraniczny obejmował 95.494 mln zł. Czyli w ciągu piętnastu lat jedna czwarta kapitału przedsiębiorstw znalazła się w rękach zagranicznych właścicieli. Takie proporcje nie stanowią jeszcze powodu do alarmu. Jednak należy zauważyć, że po „polskiej stronie”, mamy do czynienia nie tylko z przedsiębiorstwami prywatnymi, ale także publicznymi (państwowymi i komunalnymi), które często są jednostkami realizującymi zadania publiczne. Porównując kapitały polskich przedsiębiorstw prywatnych i przedsiębiorstw zagranicznych proporcje są zasadniczo inne. Okazuje się, że w 2005 roku z ogólnej sumy 259.720 mln zł. na przedsiębiorstwa zagraniczne przypadało 94879 mln zł., czyli aż 36,5 %. Pod względem kapitałowym przedsiębiorstwa zagraniczne już wówczas odgrywały pierwszorzędna rolę przetwórstwie przemysłowym (48,4 %) oraz handlu (60,8 %). Największy był udział kapitału zagranicznego w bankach (ponad 62,2 % - bez tzw. kapitału rozproszonego). Późniejsze dane są niestety niepewne, ponieważ GUS aż do 2010 roku wstrzymał opublikowanie pełnych danych statystycznych za 2008 rok (pełnego „Rocznika Statystycznego GUS 2009”, zawierającego dane rok poprzedni).
(aby czytać dalej pobierz plik z pełną wersją artykułu)
Ciąg dalszy: patrz część trzecia: regres technologiczny
Warszawa 6 stycznia 2010
Prof. dr hab. Artur Śliwiński